Wyzwania i wyznania

Do szpitala potrafimy spakować się w 15 minut. Doskonale wiemy co brać, a czego nie, ile trzeba liczyć zestawów ubrań na dzień i ile dni liczyć, że nas potrzymają… Mamy wszystko wprost nadmierne przećwiczone!

Wiemy jak rozmawiać z lekarzami, by przemycać wyczytane przez nas na zagranicznych stronach sugestie dotyczące leczenia. Wiemy co zakomunikować na izbie przyjęć, by nikt nie patrzył podejrzliwie na dietę Teosia. Wiemy na co uczulić anestezjologa  i kiedy warto prosić o wypis na własne żądanie.

Wszystko miało się wyjaśnić do trzeciego roku życia. Czekaliśmy na koniec dziwnych podejrzeń, badań i diagnoz… i czekamy nadal, liczymy, że uda się na czwarte urodziny! Aktualnie rozgryzamy temat podśuzówkowego rozszczepu podniebienia  :-?

Każda diagnoza to dla nas wyzwanie: zrozumieć o co chodzi; znaleźć dobrych specjalistów; znaleźć szybkie terminy badań i leczenia- jeśli trzeba; przebrnąć przez szpital; wytrzymać narkozę; wiedzieć o co pytać, o co prosić, a na co się nie zgadzać.

Przebrnęliśmy już przez całe mnóstwo zmartwień: NOP po szczepionce, podejrzenie kręgozmyku, diagnoza wysokiej krótkowzroczności, podejrzenie jaskry, alergie i zaburzenia metaboliczne, diagnoza niedosłuchu z całym szeregiem zabiegów… Poszukując najlepszych i najszybszych ośrodków zwiedziliśmy pół kraju.

Tam gdzie przypuszczenia się potwierdziły, staliśmy się ekspertami w sprawie i czasem mam wrażenie, że przekopując Internet w poszukiwaniu rozwiązań, to my zaczynamy dyktować wytyczne dotyczące leczenia, a od lekarzy zbieramy tylko pieczątki.

Dzięki temu Teoś widzi i słyszy, pomimo, że niedowidzi i niedosłyszy (kiedy mózg młody szybka protetyka + odpowiednie ćwiczenia czynią cuda! ), mówi, i myśli… i wyniki badań krwi ma wzorowe! W każdym z tych przypadków drogę naprawy musieliśmy torować sobie sami: szukając odpowiednich specjalistów, prosząc o dodatkowe badania, zadając setki pytań i upierając się przy swoich racjach.

Czy challenge  z cyklu wygraj zdrowie Teosia są trudne? SĄ! Ale dzięki ogromnemu wsparciu płynącemu z każdej strony- dajemy radę. Jest komu pomóc przy J. kiedy trzeba poleżeć w szpitalu. Jest komu wygadać się przez telefon, przelewając dalej wszystkie zmartwienia. Jest z kim przemierzać Warszawę i jest się z kim spotkać w prawie każdym z odwiedzanych przez nas miast. Przyjaciele naszych przyjaciół okazują się znakomitymi specjalistami z właśnie potrzebnej nam dziedziny, a wielcy sławni profesorowie i terapeuci serdecznymi, otwartymi osobami. DZIĘKUJEMY Wam wszystkim i Każdemu z osobna!

A kiedy nawet daleki znajomy odzywa się z propozycją pomocy, to wzruszamy się jeszcze bardziej! Dziękujemy Panie Robercie <3 Prezent trafiony dokładnie w swój czas. Żaden szpital nam już nie groźny!

17198999_10212627593231570_674983218_nna zdjęciu: Teoś w szpitalnym mundurku, Białystok.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>