Piracki apel po raz trzeci.

DZIĘKUJEMY!
Co roku wspieracie Teosomka 1% swojego podatku. To naprawdę dużo dla nas znaczy i pozwala przetrwać spokojnie od listopada do czerwca- korzystając z niezbędnej rehabilitacji, porad specjalistów, badań, suplementów diety. Regularnie soczewkując Tośkowe oko. Nastaje jednak taki czas: od czerwca do listopada kiedy Teosiowe subkonto zaczyna świecić pustakami, a do zaksięgowania wpłat z tytułu 1% jest jeszcze kilka miesięcy.

Każdą zebraną na subkoncie złotówkę wydajemy z najwyższa rozwagą, dbając o to aby utrzymać ciągłość codziennej terapii, rehabilitacji i leczenia. 

Nicpoń Teoś zaskakuje nas co i rusz nowymi przypadłościami i diagnozami. Kiedy soczewkowanie stało się rutyną, a dzięki specjalistycznej diecie poprawiły się parametry krwi… kiedy dokładne badania wykluczyły kręgozmyk i udało się ominąć kolejkę do drenażu uszu… przyszedł czas na diagnostykę niedosłuchu. Kolejne badania i konsultacje z audiologiem poukładały nam plany na całe wakacje.

Hitem rehabilitacyjnym tego roku okazały się zajęcia z integracji sensorycznej oraz zajęcia muzyczne. Zaburzenia SI, o których dowiedzieliśmy się podczas wywiadu odpowiedziały na wiele naszych wcześniejszych wątpliwości, a postępy jakie Teoś uczynił podczas cyklu 10 zajęć są naprawdę imponujące! Aktualnie rok szkolny w szkole muzycznej dobiegł końca, a zajęcia SI zawiesiliśmy z powodu braku środków. Z pewnością Teosiowi przydadzą się wakacje! Ale bardzo chcielibyśmy by od września mógł spokojnie wrócić do zajęć.
Mimo korzystania z wielu  form wsparcia: dotacja przedszkolna, rehabilitacja współfinansowana przez Fundację Dorotkowo i PFRON, umawianie możliwie największej ilości wizyt i badań w ramach NFZ…, na podstawową rehabilitacje logopedyczną, pedagogiczna i ruchową Teosia, na zakup soczewek kontaktowych, niezbędnych preparatów witaminowych i suplementów diety, na stale potrzebne wizyty u specjalistów i badania kontrolne potrzebujemy rocznie 12 000  złotych.
Co roku w ramach przekazywania 1% podatku udaje nam się uzbierać około 7 000 złotych. Wciąż jednak brakuje 5 000.
Specjalistyczna dieta Teosia, zakup pomocy dydaktycznych i sprzętu rehabilitacyjnego, a także po prostu to, że czasem chcielibyśmy kupić Teosiowi fajną zabawkę zamiast butów ortopedycznych,  a zamiast na zajęcia ruchowe zabrać go do kina…  nie pozwalają nam wygospodarować brakujących środków z rodzinnego budżetu.
Dlatego kierujemy do Państwa: wszystkich Nowych i Starych Przyjaciół Teosomka oraz Tych, którzy znają go  tylko ze słyszenia nasz co wakacyjny apel.
Jeśli chcieliby Państw wesprzeć  Teosia wpłaty można  kierować na konto:
Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”
Bank BPH S.A.: 15 1060 0076 0000 3310 0018 2615
Tytułem:23255 Antczak Teofil Ireneusz darowizna na pomoc i ochronę zdrowia
_____________
Czasem na subkoncie Teosia pojawiają się niespodziewane wpłaty od nieznanych nam osób, czasem od znajomych z przed lat… 2 kochane ciocie wspierają Teosia  z comiesięczną precyzją. Gdy dzieje się coś poważnego i trzeba szybko działać szukając specjalisty  ktoś bliski ratuje nas z opresji. Dzięki takiemu wsparciu czujemy się gotowi na wszystkie burze, a wyszliśmy szczęśliwie, zdrowo i bezpiecznie już z nie jednej…
DZIĘKUJEMY!
13518099_10208418477013111_1118965016_o

Tata nieidealny

Tata Teosia nie jest idealny…

  • Nocą zasypia tak mocno, że wcale nie budzi Go Teosiowe marudzenie…
  • Nie zna na pamięć wszystkich dziecięcych wierszy Brzechwy i Tuwima…
  • Podczas samochodowych wypraw woli słuchać radia niż śpiewu Teosia i mamy…
  • Nie jest w stanie wymienić, a co dopiero wyjaśnić wszystkich metod wspierania rozwoju, z których korzysta Teosomek…
  • Nie ogarnia grafiku planowanych wizyt lekarskich, nie gotuje bezglutenowo i nie opisze wad w budowie Teosiowego serducha…

Ale... żadne danie nie smakuje tak smacznie jak to jedzone wspólnie z Tatą, z nikim tak prędko nie dojedzie się do przedszkola (i to rowerem!), nikt tak jak Tata nie pragnie zabrać Teosia w podróże po całym świecie…nikt nie wie tyle o zdjęciach i obrazach… .

I nikt tak nie zachwyca się swoim idealnym synem jak On.

Kiedy urodził się Teoś, tata nie rozmyślał i nie rozpaczał. Choć załatwianie formalności nie jest jego mocną stroną ogarną kwestię urzędów, badań i lekarzy, fundacji, w której Teoś natychmiast zaczął rehabilitację… a nawet becika, butelki i laktatora…, nagle z miłości do 2 kilogramowego szkraba okazało się,że nie ma żadnych granic i nic niemożliwego.

13510452_10208380557105137_498105859_n

A wszystkim tym, którzy też mają najlepszych na świecie, choć nieidealnych tatusiów, a i sami mają też swoje za uszami… polecamy serię o Albercie Albertsonie:
http://www.zakamarki.pl/index.php/dobranoc-alberciealbertsonie.html

bo tata też człowiek;)

Wielki imperator

Kiedy robiąc porządki przestawiłam bujanego konia z pokoju Teosia do pokoju dziennego Tata Teosia natychmiast zaprotestował, argumentując, że Teoś nie powinien dla swoich zabawek zagarniać całej domowej przestrzeni. Dodam, że nasze mieszkanie składa się z 2 pokoi: pokoju Teosia i pokoju dziennego, oraz kuchni z rodzinnym stołem, łazienki i przedpokoju oczywiście ;).

Upchnięcie konia z powrotem w dziecięcym pokoju dużo jednak nie dało, bo w miedzy czasie Teoś odkrył albumy z historii sztuki i z fotografii  stojące na najniższej półce biblioteczki, które  regularnie wyciągane i przeglądane stoją teraz w typowo teosomksim nieładzie denerwując dorosłych domowników i zorientowanych gości brakiem reguły ułożenia bez zachowania porządku epok czy dziedzin sztuki…

W międzyczasie Teoś odkrył też, że dużo lepsza od konia jest ukryta pod fotelem piłka do koszykówki taty, i że wywlekając wszystko z szafki w biurku taty można mieć więcej frajdy niż wysypując kolejne pudełka z klockami w swoim pokoju.

Temat dziecięcej ekspansji  nigdy już nie wrócił.

Na ścianie w przedpokoju pojawił się za to ogromny rysunek farmy ze wszystkimi gospodarskimi zwierzątkami, a na podłodze sztuczna trawa… żeby Teoś mógł w miłej aranżacji bawić się swoimi ukochanymi figurkami.

Nad stołem w kuchni wypisały się markerem ogromne samogłoski… żeby Teoś mógł ćwiczyć metodą krakowską podczas śniadania.

Drzwi do pokoju Teosia, do łazienki, a nawet bok zabytkowej szafy pokrywają coraz to nowe, narysowane kredą wzory…, bo przecież tablica w formacie A2 to przestrzeń za mała dla tak ogromnej ekspresji twórczej.

itd.

W końcu przyszedł maj, planujemy wakacje, spieramy się co do kierunku wycieczki, a ostatecznie i tak decyduje Teosomek. Wybiera Berlin.

A&O HOTELS and HOSTELS Przybywamy!

 

 

Piosenki bezglutenowe

Babcia śpiewa Teosiowi ludowe przyśpiewki utwierdzając siebie i jego w miłości do folkloru.

Właśnie bierze się za:

Zasiali góral owies, owies                                                                                                       Od końca do końca, tak jest, tak jest                                                                                       Zasiali górale żyto, żyto…..

Nagle wchodzi mama i krzyczy:

Stop! Przecież Teoś jest na diecie, nie wolno mu słuchać piosenek zawierających gluten!

I tak powstała nowa wersja gluten free:

Zasiali górale proso, proso                                                                                                     A po nim Maryna boso, boso                                                                                                  Zasiali górale grykę, grykę                                                                                                        A po niej Maryna bryka,  bryka…

Jakieś pomysły na inne zwrotki?