Eksplozja słów

Buzia

Picie

Śpi

Spać

Jedzie

Mam

Balo (=Balon)

Buba (= bujaczka)

Beka (beczka w sali do SI)

Pepsi

Łola (=CocaCola)

Olo, Jaś, Juzia (=Zuzia), Gatka (=Agatka), Isia (=Dominisia) – imiona dzieci z przedszkola

Mona (=Monika, ciocia z przedszkola)

Po, Lala, Pipsi (imiona Teletubisiów)

Pepa ( Świnka Pepa oczywiście)

BuBA -> z wyraźnym akcentem na Ba  (imię psa cioci babci Wandy)

Bala (=banan) Babło (=jabłko)

Ky (=trzy)

Tup, tup…

Kap, kap..

Plam, plam…

Klap, klap…

Wołacz: Mamo, Babo, Gago, Kako (tato)!

I z każdym dniem kolejne

__________________________________

We wtorek Teoś nie zjadł w przedszkolu nawet kęsa z obiadu.

Mama: Teoś, a kto to nie zjadł obiadu?

Teoś : Olo!

Od tej pory gdy pytamy Teosia o dzień w przedszkolu (czy śpiewali, rysowali, jedli, spacerowali…) , Teoś odpowiada: Tak, Olo.

Czy to początek strojenia żartów?