Już nie jestem mamisynkiem

Od ponad tygodnia jesteśmy na odwyku: mama i Teofil- odwykają od karmienia piersią.

Od równo 5 dni jesteśmy na całkowitym detoksie: mama od ciepłego ciałka, Teoś od mamowego mleka.

Od 3 dni ze względnie zadowalającym powodzeniem udaje nam się realizować jadłospis zalecony przez Panią dietetyk, a w nim 5 posiłków z całkowitym wykluczeniem:  cukru, mleka pochodzenia zwierzęcego, glutenu, wzmacniaczy smaku, sztucznych barwników i konserwantów.

Po kilkudniowej obserwacji- separacji stwierdzam:

wieź syn- ojciec: wzrost

umiejętność żucia i połykania: wzrost

apetyt i pragnienie: wzrost

nowe umiejętności kulinarne matki (w tym zrobienie dowolnego mleka roślinnego): wzrost

ilość wypróżnień Teofila: wzrost

ilość zdrowego jedzenia w jadłospisie całej rodziny: wzrost

domowy budżet po wegańskich zakupach: spadek

Poza pierwszym płaczem wszystko idzie lepiej niż się spodziewaliśmy. Tylko mamie jakoś tak pusto, tęskno i żal…

______________________________________________________________________

Po radykalnym spadku apetytu Teosia (około 10 miesiąca życia)  spowodowanego bardzo możliwe, że przyjmowaniem okropnych w smaku suplementów, a na pewno po części też nie najlepszym w składzie mlekiem mamy, wszelkie próby karmienia poza cyckowego: w tym łyżeczką, butelką, blw… kończyły się niepowodzeniem. Miesiące mijały, anemia postępowała…, aż w końcu zdecydowaliśmy się poprosić o pomoc specjalistów ze świata (dokładnie Panią neurologopedkę z Łodzi i Panią dietetyk z Wrocławia). Dokładna analiza wyników Teosia, mnóstwo celnych uwag od samego początku, konkretne, spójne stanowisko, a do tego masa życzliwości i udało się!

Teoś ma specjalne zalecenia żywieniowe i masę badań do wykonania, ale już widzimy, że odpucha, a jednocześnie nabiera apetytu.Przestał pluć jedzeniem, nauczył się radzić sobie z większymi kawałkami, nie budzi się już na nocne przekąski. Na pewno musimy jeszcze popracować nad techniką jedzenia oraz różnorodnością zjadanych potraw, a mama musi przekonać się do kucharzenia, ale są postępy = jest pozytywna motywacja!

_________________________________________________________________________

Dziękujemy serdecznie Pani Monice Habik oraz Pani Iwonie Gryszkin za pomoc w podjęciu wyzwania! Team działa! :-)